W ciągu ostatnich lat pojawiło się dużo doniesień na temat pozytywnego wpływu kawy i herbaty na zdrowie mózgu. Wczesne zapobieganie demencji jest szczególnie ważne, ponieważ dostępne metody leczenia są ograniczone i zazwyczaj przynoszą jedynie niewielkie korzyści po wystąpieniu objawów. W związku z tym naukowcy coraz częściej koncentrują się na czynnikach związanych ze stylem życia, które mogą wpływać na rozwój zaburzeń poznawczych. Jednak wcześniejsze badania nad związkiem pomiędzy kawą a demencją przyniosły mieszane rezultaty, często ze względu na krótsze okresy badań lub ograniczone dane. W lutym bieżącego roku w czasopiśmie JAMA opublikowano wyniki badania kohortowego, w którym przeanalizowano dane 130 tys. osób. Uczestnicy byli monitorowani przez 43 lata z uwzględnieniem: diety, diagnoz demencji, subiektywnie zgłaszanych trudności poznawczych oraz obiektywnych wyników testów poznawczych.
To wyjątkowe, długoterminowe badanie wykazało, że umiarkowane spożycie kawy lub herbaty z kofeiną wiązało się z 18% niższym ryzykiem demencji i lepszą sprawnością poznawczą w dłuższej perspektywie. Korzyści okazały się najsilniejsze przy spożyciu 2–3 filiżanek kawy lub 1–2 filiżanek herbaty dziennie – co odpowiadało 300 mg kofeiny dziennie. Dotyczyło to nawet osób genetycznie predysponowanych do demencji. Wyższe dawki kofeiny wykazywały korzyści porównywalne z umiarkowanym jej spożyciem. Autorzy podkreślili, że istotny związek dotyczył wyłącznie kawy i herbaty z kofeiną, a nie zaobserwowano podobnego związku ze spożyciem kawy bezkofeinowej. Sugeruje to, że kofeina może być ważnym czynnikiem stojącym za obserwowanymi korzyściami dla mózgu, chociaż potrzebne są dalsze badania, aby potwierdzić leżące u ich podstaw mechanizmy.
Autorzy zdefiniowali jedną filiżankę jako 8-uncjową (240 ml) porcję kawy lub herbaty. Kwestionariusze, jakie wypełniali uczestnicy, zostały zweryfikowane pod kątem spożycia tych napojów, ale nie zawierały szczegółowych informacji dotyczących konkretnego rodzaju spożywanej herbaty (np. zielona czy czarna, z kofeiną czy bezkofeinowa) ani konkretnych metod przygotowywania kawy (np. pochodzenie ziaren, stopień palenia czy technika parzenia). Autorzy zwrócili uwagę, że zwiększanie dawki kofeiny nie przekładało się na silniejszy efekt. Może to wynikać z faktu, iż aktywność enzymów biorących udział w metabolizmie kofeiny – szczególnie kluczowego enzymu wątrobowego z rodziny cytochromu P450, CYP1A2, odpowiedzialnego za metabolizm ksenobiotyków – ulega nasyceniu przy wyższych dawkach, co prowadzi do efektu progowego. Ponadto nadmierne spożycie kofeiny może niekorzystnie wpływać na jakość snu lub nasilać odczuwanie lęku, potencjalnie osłabiając jej neuroprotekcyjne działanie. Taki wzorzec jest spójny z wcześniejszymi badaniami dotyczącymi spożycia kawy i ryzyka chorób sercowo‑naczyniowych, w których największe korzyści obserwowano przy umiarkowanym spożyciu.

Na skróty
Copyright © Medyk sp. z o.o